Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2010

Zachwytu nad "Avaterem" ciąg dalszy...

Mimo, że od czasu kiedy obejrzałem film (więcej w mojej krótkie recenzji) minął już tydzień, to cały czas Avatar wzbudza we mnie ogromne emocje. Postanowiłem poszukać trochę materiałów na jego temat w internecie.

Surfowanie w poszukiwaniu informacji o filmie rozpocząłem od oficjalnej strony. Można na niej znaleźć trailery, informacje o samym filmie, zdjęcia oraz odnośniki do innych informacji np. o Pandorze i nie tylko.

Jeżeli ktoś jest zainteresowanym poznaniem języka, którym posługują się Na'vi to zapraszam na tę stronę. Sam język został opracowany przez profesora Paula Frommer. Na stronie dostępny jest tak zwany "Na'vi Pocket Guide".

Prawdziwym źródłem wiedzy jest jednak Wiki. Głównie dzięki niej można w szybki sposób poznać całą historię Pandory, stworzeń, które na niej żyją oraz wszystkiego co związane jest z filmem. To właśnie na niej znalazłem wiele odnośników m.in. do książek, które opisują sam świat Pandory.

Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o materiałach, które można znaleźć na YouTube. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać "Avatar movie" i znajduje się około 53 tys. filmików. Osobiście przypadł mi do gustu następujący. Właśnie zauważyłem, że jest przecież oficjalne konto związane z filmem.

Ku mojej wielkie uciesze pojawiła się informacja o tym, że planowane są jeszcze dwie części filmu. Od razu pojawiły się spekulacje na temat tego czego mogą one dotyczyć. Wygląda na to, że będą to niezależne historie w których zobaczmy Jake'a i Neytiri. Same przygody mogą odbywać się na innym księżycu Polyphemusa lub, z racji obsesji Camerona na punkcie wody, w podwodnym świecie Pandory. Jedyne co nam pozostaje to czekać na kolejne "odcinki".

niedziela, 10 stycznia 2010

Avatar... i nie tylko

Chciałbym dzisiaj podzielić się wrażeniami  po obejrzeniu filmu "Avatar". Jestem fanem wszelkich filmów s-f oraz fantasy, dlatego nie potrafiłbym sobie wyobrazić, aby nie obejrzeć tego filmu w kinie, w dodatku w wersji 3D. Wczoraj po wielodniowych namawianiach mojej żony udało mi się ją przekonać, aby wydać trochę pieniędzy na tego rodzaju rozrywkę. Co więcej - zgodziła się pójść ze mną na ten film pomimo tego, że sama nie znosi wróżek, krasnali, obcych i wszystkiego co się z nimi wiąże.
Zaopatrzeni w duże cole oraz duże ilości popcornu (w końcu film trwa blisko 3h, a wysiedzieć trzeba jeszcze reklamy) udaliśmy się na salę i zatopiliśmy w zaserwowanym przez Jamesa Camerona trójwymiarowy spektaklu.
Film przerósł moje najśmielsze wyobrażenia. Niesamowite scenerie Pandory zapierają dech w piersi. Fabuła nie jest może najwyższych lotów i pomimo tego, że wszyscy przyrównują ją do opowieści o Pocahontas, to  bardzo wciąga.
Na pewno zadowoleni będą wszyscy ekolodzy, ponieważ film nawiązuje w mocny sposób do idei równowagi ekosystemów i ukazuje ludzi jako potwory, którzy motywowani zyskiem usiłują zniszczyć świat w którym rządzie Matka Natury - Eywa.
Nie potrafię dokładnie opisać tego co czuję po obejrzeniu tego filmu. Jest to pewna mieszanka radości i smutku. Radości z tego, że zaprezentowano w piękny sposób ekologiczną historię z innego świata. Natomiast smutek dlatego, że historia ta zakończyła się wraz z ostatnim kadrem filmu. Podobne przeżycia doświadczałem po przeczytaniu oraz obejrzeniu "Władcy Pierścieni", a ostatnimi czasy również po przeczytaniu "Trylogii Czarnego Maga" pióra Trudi Canavan.
Wszystkie te filmy oraz powieści były niezwykle wciągające. Każda przygoda, która przytrafiała się głównym bohaterom była głęboko przeze mnie przeżywana i zawsze wraz z końcem ich opowieści robiło mi się smutno, że już więcej nie doświadczę tego co im się przytrafia. Podobnie było z Avatarem.
Polecam gorąco ten film wszystkim, niezależnie  od tego czy lubią tego rodzaju rozrywkę czy nie. Koniec końców każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Moja żona również była nim zachwycona, pomimo tego, że początkowo była całkowicie jemu przeciwna.